piątek, 26 lipca 2013

Żeby nie było, że zaniedbuję bloga...

Witam!

Dzisiaj wchodzę na krótko, tylko żeby nie było, że nic tu nie piszę. Jak wspomniałam w ostatnim poście, jestem na wakacjach i nie mam możliwości pisania postów. Nie miałam też tenisowych tematów, ale wreszcie jakiś znalazłam. Otóż... trzymałam w ręce rakietę tenisową i podbijałam nią piłeczkę tenisową! Poza tym zaliczyłam 78 odbić w badmintonie i jestem z tego bardzo dumna. ^^

No to tyle, żegnam się i do napisania za kilka dni. Postaram się wstawić jakiś obrazek, może Blue z rakietą tenisową w zębach... Zobaczymy, na razie pa!

sobota, 20 lipca 2013

Ciąg dalszy rozdziału szóstego - słynne tenisistki

Witam!

Dzisiaj mam do zaprezentowania i opisania portrety słynnych tenisistek, niestety nie są to portrety tak udane jak obrazki przedstawiające tenisistów, ale mam nadzieję, że nikogo w ten sposób nie obrażę. Sharapova mi nie wyszła, ale jej udany portret można znaleźć w jednym z pierwszych postów, wystarczy poszukać. Zabieram się za wstawianie, tym razem w kolejności alfabetycznej w imionach, łatwiej mi się wstawia obrazki po nazwie, a mój komputer tak je właśnie układa.

  • Amelie Mauresmo - wielka tenisistka z Francji, zwyciężczyni 2 turniejów wielkoszlemowych, srebrna medalistka olimpijska z Aten (2004), karierę zakończyła w roku 2009, a po za tym proszę mi nie mówić, że na obrazku jest facet, google grafika jest po mojej stronie xD
 
  •  Gabriela Sabatini - argentyńska gwiazda, zwyciężczyni US Open w singlu i Wimbledonu w deblu, wicemistrzyni olimpijska z Seulu, oprócz tenisa zajmuje się też innymi sprawami, chociażby perfumami, których grafiki zgłaszają się w google po wpisaniu jej nazwiska, co do wyglądu... w rzeczywistości dużo ładniejsza niż na moim obrazku

  •  Jennifer Capriati - amerykańska tenisistka, zwyciężczyni 3 turniejów wielkoszlemowych, a także złota medalistka olimpijska z Barcelony z 1992 roku, karierę zakończyła w 2007 roku, obrazek nawet się udał, żeby nie było wątpliwości

  •  Kim Clijsters - Belgijka, zwyciężczyni 4 turniejów Wielkiego Szlema w singlu i dwóch w deblu, karierę zakończyła stosunkowo niedawno i stosunkowo wcześnie, bo w 2012 roku w wieku lat 29, rysunek udany
 
  • Lindsay Davenport - amerykańska tenisistka, zwyciężczyni 3 turniejów wielkoszlemowych w singlu i 3 w deblu, złota medalistka olimpijska z Atlanty (1996), swoją karierę zakończyła w 2008 roku, a w 2010 wznowiła... jak Wikipedia tak mówi, to tak jest, rysunek nie najgorszy



  • Martina Hingis - Szwajcarka, zwyciężczyni 5 turniejów wielkoszlemowych w singlu, 10 w deblu i 1 w mikście, karierę zakończyła po aferze narkotykowej z jej udziałem w 2006 roku, wznowiła ją kilka dni temu, pierwszy mecz rozegra 27 lipca, rysunek nie bardzo, nie udało mi się oddać jej niebiańskiego uśmiechu

  •  Martina Navratilova - Amerykanka... yhm... pochodząca z Czechosłowacji, mistrzyni 18 turniejów wielkoszlemowych w singlu, 31 w deblu (OMG!), zdobywczyni Wielkiego Szlema w deblu, niekalendarzowego oraz karierowego Wielkiego Szlema w singlu, karierę zakończyła w 2006 roku, rysunek idealny

  • Monica Seles - kolejna "Amerykanka", zwyciężczyni 9 turniejów wielkoszlemowych, 20 lat temu podczas jednego ze swoich meczów na kortach w Hamburgu została zaatakowana przez szaleńca z nożem, co przerwało na pewien czas jej karierę, potem wróciła jednak do gry i oficjalnie zakończyła występy w turniejach w 2008 roku, rysunek średni

  • Steffi Graf - Niemka, mistrzyni 22 turniejów wielkoszlemowych w singlu i 1 w deblu, zdobywczyni Złotego Wielkiego Szlema (4 turnieje Szlema w jednym sezonie + złoty medal olimpijski, w jej przypadku z Seulu z 1988), srebrnego medalu olimpijskiego w singlu z Barcelony (1992) i brązowego w deblu z Seulu, karierę zakończyła w 1999 roku, rysunek udany


  • Margaret Smith Court - Australijka, zwyciężczyni 24 turniejów wielkoszlemowych w singlu, 18 w deblu i 18 w mikście, zdobywczyni Wielkich Szlemów w singlu i w mikście, absolutna legenda tenisa, grająca jeszcze przed "erą open", stąd niezbyt wiele mi Wikipedia o niej powiedziała, rysunek z czarno-białego zdjęcia... wyszło jak wyszło

  • Maria Sharapova - tym razem Rosjanka, zwyciężczyni 4 turniejów wielkoszlemowych, tzw. karierowy Wielki Szlem, czyli zdobycie przynajmniej jednego tytułu w każdym z turniejów Szlema, słynie z urody, której na tym obrazku zauważyć absolutnie się nie da, da się jednak na innym, pokazywanym już tu przeze mnie, który wstawiam ponownie:



  • Serena Williams - na odmianę Amerykanka, zwyciężczyni 16 turniejów Wielkiego Szlema w singlu i 13 w deblu, zdobywczyni Karierowego Wielkiego Szlema, Karierowego Złotego Wielkiego Szlema oraz Niekalendarzowego Wielkiego Szlema, czterokrotna mistrzyni olimpijska (Londyn 2012 - singiel i debel, Pekin 2008 i Sydney 2000 - debel), parę deblową tworzy ze starszą siostrą - Venus, rysunek może być

  • Venus Williams - dla jeszcze większej odmiany - Amerykanka, zwyciężczyni 7 turniejów wielkoszlemowych w singlu i 13 w deblu (wraz z siostrą), czterokrotna mistrzyni olimpijska (debel - Sydney 2000, Pekin 2008 i Londyn 2012, singiel - Sydney 2000), poza tenisem zajmuje się również modą, rysunek nawet w porządku

  • Victoria Azarenka - Białorusinka, zwyciężczyni 2 turniejów Wielkiego Szlema, znana również ze swojego niezbyt miłego zachowania na korcie oraz przenikliwych jęków wydawanych przy każdym uderzeniu, rysunek... udajmy, że próbowałam oddać w nim emocje xD

To już koniec na dziś i najbliższe 3 tygodnie, wyjeżdżam bowiem na wakacje. Życzę miłego czytania i komentowania tego i innych postów, do napisania. Pa!

piątek, 19 lipca 2013

Szósteczka!

Witam ponownie!

Prezentuję dziś część rozdziału szóstego o sławnych tenisistach i tenisistkach. Teraz zaprezentuję akurat panów, a kilku ich tu jest. Zaczynam od legend, opisuję używając swojej wiedzy, swoich ilustracji i nieswojej Wikipedii.

  • Pete Sampras - pochodzi z Ameryki, jest jedną z legend tenisa, zwycięzcą 14 turniejów wielkoszlemowych, w tym siedmiu Wimbledonów, z wyglądu całkiem miły (to łagodne spojrzenie), karierę zakończył w 2002 roku, kiedy zaczął przegrywać z bardzo młodym Federerem.


  • John McEnroe - również Amerykanin (ciekawostka z Wiki: urodził się w Niemczech), zwycięzca 7 turniejów wielkoszlemowych w singlu i 9 w deblu, jednak najbardziej zasłynął z kłótni z sędziami, niezliczonej liczby rozwalonych rakiet i innych kortowych skandali, swoją barwną karierę zakończył w 1992 roku.


  • Ivan Lendl - on na odmianę jest Czechem, zwyciężył w 10 turniejach Wielkiego Szlema, obecnie słynie z tego, że jest trenerem Andy'ego Murraya, swoją karierę jako tenisista zakończył w 1994 roku


  • Boris Becker - kolejna legenda, tym razem z Niemiec, zwycięzca 9 turniejów wielkoszlemowych oraz złoty medalista olimpijski w deblu (Barcelona, 1992), miał bardzo mocny serwis, stąd jego przydomek Bum-Bum, karierę zakończył w 1999 roku.

  • Jimmy Connors - kolejna amerykańska legenda, zwycięzca 12 turnejów wielkoszlemowych, obecnie nowy trener Marii Sharapovej, którą opiszę w dalszej części tego rozdziału, karierę zakończył w 1996 roku

  • Bjorn Borg - tym razem gwiazda ze Szwecji, zwycięzca 11 turniejów wielkoszlemowych (ciekawostka: swoje wygrane zbierał jedynie na RG i Wimbledonie), jak wszyscy wyżej wymienieni był kiedyś liderem rankingu ATP, karierę zakończył w 1983 roku.

  • Mats Wilander - kolejny szwedzki mistrz, zwycięzca 7 turniejów Wielkiego Szlema, obecnie jako znawca tenisa prowadzi swój własny program telewizyjny, emitowany na kanałach Eurosportu, karierę profesjonalną zakończył w 1996 roku.

  • Andre Agassi - kolejna gwiazda tenisa z Ameryki, choć z Ameryką mająca niewiele wspólnego, zwycięzca 8 turniejów wielkoszlemowych w singlu, mistrz olimpijski z Atlanty z 1996, karierę zakończył 10 lat później, w 2006 roku.

  • Stefan Edberg - kolejny wielki szwedzki tenisista, zwycięzca 6 turniejów wielkoszlemowych w singlu, a także 3 w deblu, zdobywca dwóch brązowych medali olimpijskich na igrzyskach w Seulu (1988) w singlu i w deblu, karierę zakończył w 1996 roku.

  • Jim Courier - pochodzi z... trudno będzie zgadnąć... Ameryki, też jest legendą, choć wygrał tylko 4 turnieje Wielkiego Szlema, za to ponad rok był liderem rankingu ATP, a to też ważne osiągnięcie, karierę zakończył w 2000 roku.

  • Roger Federer - tutaj mamy ewidentnie najlepszego tenisistę w historii, pochodzi ze Szwajcarii i wygrał już 17 turniejów wielkoszlemowych, złoty medalista olimpijski w deblu z Pekinu (2008) i srebrny w singlu z Londynu, dla młodych tenisistów jest wzorem do naśladowania, jego kariera jest aktywna, choć ostatnio niektórzy zaczynają twierdzić, że zbliża się ku końcowi


  • Rafael Nadal - jedyny z wielu Hiszpanów, któremu udało się osiągnąć niesamowite wyniki, jest zwycięzcą 12 turniejów wielkoszlemowych i swój dorobek cały czas powiększa, to złoty medalista olimpijski z Pekinu (2008), ostatnio nękają go kontuzje kolana, które co jakiś czas przerywają jego karierę.

  • Novak Djokovic - tenisista pochodzący z Serbii, zwycięzca (na razie) 6 turniejów Wielkiego Szlema, brązowy medalista olimpijski z Pekinu z 2008 roku, na razie żyje w cieniu Federera i Nadala, ale regularnie się im stawia.

  • Andy Murray - tenisista z Szkocji, na razie zwycięzca tylko 2 turniejów wielkoszlemowych, ale za to złoty medalista olimpijski z Londynu (2012), jako jedyny z wymienionych tu gwiazd nie był jeszcze liderem rankingu ATP, choć to może się niedługo zmienić.

Przedstawione w tym rozdziale rysunki przedstawiają tenisistów za czasów ich młodości (legendy) albo ich wygląd obecny (zawodnicy z aktywnymi karierami) w sposób "maźnięte na szybko" i absolutnie nie mają na celu ich obrażać, starałam się po prostu oddać najważniejsze cechy ich wyglądu. Federer i Djokovic mi się nie udali, to od razu mówię i przepraszam ich fanów (w tym samą siebie, co jest trochę głupie), reszta jest nawet spoko. Przy okazji pisania tego rozdziału dowiedziałam się sama sporo o gwiazdach tenisa i zauważyłam, że Andy Murray ma ładny nos. To tyle z mojej strony, ciąg dalszy jutro.

To by było tyle na dzisiaj, zapraszam do czytania i komentowania. Do napisania, pa!

Czyżby to już rozdział piąty?

Witam.

Dzisiaj oczywiście przedstawię rozdział piąty mojej nieopublikowanej publikacji. Jest on na tyle krótki, że może uda mi się też napisać i zilustrować rozdział szósty, już bardziej wymagający. Na początek jednak tenisowe newsy: Jerzy Janowicz wycofał się z turnieju w Hamburgu z powodu kontuzji. Mówi się trudno, ale mógłby jednak na siebie uważać... No i te komentarze... Nieważne, cieszmy się czym innym, na przykład... yyy... tym, że piszę kolejny rozdział? xD

Rozdział piąty - "Na czym grać w tenisa?"

1. Czym jest kort?
  • Kort tenisowy to duży prostokąt, podzielony na kilka mniejszych prostokątów o wymiarach, które można znaleźć w internecie.
2. Jakie jest przeznaczenie tych prostokątów?

  • Czerwony - siatka, nad którą przebija się piłkę
  • Niebieski - karo serwisowe, w które trzeba trafić (po stronie przeciwnika) wprowadzając piłkę do gry
  • Biały - obręb kortu, w który należy trafiać piłką podczas wymian
  • Zielony - korytarze deblowe, w które można trafiać grając w deblu (dwóch zawodników na dwóch)
  • Czarny - linie, które również wliczają się w obręb kortu
3. Jakie są rodzaje kortów?
  • Trawa - pierwotna nawierzchnia kortów, na której narodził się tenis. Teraz jedynym prestiżowym turniejem na kortach trawiastych jest wielkoszlemowy Wimbledon. O trawie na kortach All England Club wypowiedział się w tym roku wielki Roger Federer: "trawa zawsze była zielona i śliska" i oddał tym cały sens takiej nawierzchni do gry w tenisa. (o, znalazłam ciekawostkę: pierwszy turniej na kortach Wimbledonu odbył się w 1877 roku)
  • Ceglana mączka - stanowi ona tło mojego bloga i jak sama nazwa wskazuje, jest ona zmieloną cegłą. Jest używana w wielu turniejach, a na amatorskich kortach praktycznie niczego innego nie można znaleźć. Najbardziej prestiżowy turniej odbywający się na mączce to French Open, odbywający się na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu (ciekawostka: Garros nie był tenisistą, inna ciekawostka: pierwszy RG odbył się w 1891 roku)
  • Beton - jak beton wygląda - każdy wie. Podobno (ja temu nie wierzę!) na tej nawierzchni odbywa się najwięcej turniejów w całym sezonie, w tym dwa wielkoszlemowe: Australian Open (pierwsza edycja w 1905 roku) i US Open (pierwszy w 1881). (ciekawostka: najmłodszą zwyciężczynią AO w singlu była Martina Hingis, która wygrała turniej w wieku 16 lat)

No to tyle o kortach, kolejny rozdział może dodam, ale pewności nie mam. Na razie się żegnam, do napisania!

czwartek, 18 lipca 2013

Rozdział IV nieopiblikowanej publikacji


Witam!

Jak wskazuje tytuł, zaprezentuję dziś rozdział czwarty mojego podręcznika. Na razie jednak trochę o pogodzie... JA ZARAZ NIE WYTRZYMAM! TO JUŻ JEST NAPRAWDĘ WREDNE! ZALEDWIE GODZINĘ TEMU NA NIEBIE NIE BYŁO ANI PÓŁ CHMURKI, A TERAZ CO?! I dla uspokojenia trochę o tenisie: Jerzy Janowicz zwyciężył w dość długim pojedynku z Robinem Hasse 6:4, 3:6, 7:6 (7:4). Teraz mogę przejść do rzeczy.

Rozdział czwarty - "Czym grać w tenisa, żeby wygrać?"

Ten rozdział będzie bardziej opisowy, ale oczywiście postaram się o ilustracje. Zacznijmy od odpowiedniej rakiety.

1. Jaką rakietę wybrać?

Są różne firmy produkujące rakiety, na razie skupię się na czterech największych producentach, to jest: Wilson, Babolat, Head i Prince, ten ostatni zamieszczony głównie dlatego, że taką rakietą gra obecna mistrzyni Wimbledonu.
  • Wilson - rakietami tej firmy grają wielkie gwiazdy tenisa, między innymi Roger Federer i Serena Williams. Znakiem tej firmy jest bardzo zgrabne "W" (w moim wykonaniu zgrabne mniej) pokazane na obrazku powyżej.

  •   Babolat - rakietami tej firmy grają inne gwiazdy... yyy... no może nie do końca, bo Babolatem grają Agnieszka Radwańska i Rafael Nadal (on gwiazdą jest, żeby wątpliwości nie było!). Logo Babolata wygląda mniej więcej tak jak na obrazku powyżej.
  • Head - to zdecydowanie moja ulubiona firma, głównie dlatego że rakietami tej firmy grają Novak Djokovic i Maria Sharapova, którzy świetnie spisują się zarówno na korcie jak i w reklamach sprzętu Head'a. Logo... całkiem fajne, choć moje trochę krzywe.


  • Prince - jak wspomniałam wcześniej, rakieta tej firmy... znaczy zawodniczka grająca taką rakietą wygrała Wimbledon, a to naprawdę wielkie osiągnięcie. No i właściwie oprócz w/w Marion Bartoli nie jestem w stanie wymienić więcej gwiazd grających Prince'ami. Logo nawet się udało, nie licząc tych nierówności (gdybym o nich nie wspomniała, to by pewnie nikt nie zauważył).

2. Wybór piłki tenisowej

Na turniejach wyboru nie ma - trzeba grać tym, co dadzą. Na treningu możesz grać czym chcesz, ale jeśli jesteś gwiazdą lepiej wybierz piłkę producenta swoich rakiet, jeżeli nie chcesz stracić sponsora.
  • Co powinna mieć dobra piłka tenisowa?
Nie gram w tenisa, więc nie wiem. Podobno powinna być żółta i włochata, tak jak na obrazku poniżej.


To tyle na dziś, jutro ciąg dalszy. Pozdrawiam, dziękuję za komentarze i proszę o kolejne. :)

wtorek, 16 lipca 2013

Ciągu dalszego ciąg dalszy

Witam wszystkich w ten piękny dzień!

Tym razem dzień jest rzeczywiście piękny, błękitny błękit nieba i nic więcej. W kwestii tenisowej piękny może mniej, wczoraj Łukasz Kubot przegrał swój mecz, a dzisiaj trochę nerwów zapewni nam Janowicz... No, miejmy nadzieję, że wygra gładko - bardzo bym chciała zobaczyć jego mecz z Federerem w półfinale, ale najpierw obaj tam muszą dojść. xD

Skupmy się jednak na rozdziale trzecim, czyli:

"Co? Gdzie? Kiedy? - czyli w jakich sytuacjach otrzymuje się punkty w tenisie"

Wiem, bardzo równy ten kort. xD






















1. Jak najłatwiej stracić punkt
  • nie odbić piłki
  • odbić w siatkę tak, żeby nie przeszła na stronę przeciwnika
  • odbić w out, czyli w czerwone pole na rysunku powyżej (to różowe też, chyba że gra się w deblu)
 Trudniejsze sposoby na straty punktów:
  • dotknąć siatki w czasie gry
  • pokłócić się z sędzią
  • rozwalić rakietę
2. Jak najłatwiej otrzymać punkt
  • odbić piłkę w obręb kortu tak, żeby przeciwnik jej nie odbił (tzw. winner) lub odbił ją źle (wymuszony błąd)
  • out'owa piłka przeciwnika
  • piłka w siatce posłana tam przez przeciwnika
  • as serwisowy - winner bezpośrednio z zagrywki
  • ogólnie wszystkie opcje stracenia punktu wykonane przez przeciwnika

Następny rozdział już niedługo, teraz idę pisać rozdział trzeci innej książki na innym blogu. Do napisania!

niedziela, 14 lipca 2013

Nieopublikowanej publikacji ciąg dalszy

Witam po krótkiej przerwie i powracam z nowymi obrazkami.

Dzisiaj skupimy się na rozdziale pierwszym mojego podręcznika. Opisuje on w dość przystępny sposób jak grać w tenisa. Zresztą wstawię po prostu obrazki.


Rozdział drugi opowiada o zasadach tenisa, czyli kiedy dokładnie przyznawane są punkty, opiszę go jednak później w tym samym poście. Na razie się żegnam, do napisania!

czwartek, 11 lipca 2013

Zaczyna się zabawa z tenisem

Witam ponownie!

Moja książka doczekała się właśnie pierwszej strony wykonanej komputerowo i gotowej do wstawienia. Na początek jednak wstęp:

Co słychać w tenisie? - krótki poradnik dla tych, co nie wiedzą
"Co słychać w tenisie" to podręcznik tenisowy, w którym opisane jest wszystko od A do Z - jak grać, kim jest Roger Federer, jak prawidłowo rozwalić rakietę itp. Przyda się każdemu, kto chce grać na poziomie chalenger'owym lub niższym.
Życzę miłej lektury, A.St-rz

Mam nadzieję, że wszystko widać. Jeśli nie - wystarczy kliknąć na obrazek, żeby się powiększył.

Ilustracja opisuje sytuację w męskim tenisie. Właściwie brakuje tu Andy'ego Murraya, ale nawet ta trójka ledwo się zmieściła. Mogę jedynie obiecać, że jeśli w/w Szkot dostanie tytuł szlachecki, to na pewno znajdę tu dla niego miejsce.

Sytuacja w damskim tenisie wygląda nieco inaczej:

Tutaj powinno być widać, dzięki za czytanie i proszę o komentowanie.

Przez kilka dni może mnie nie być na blogu, napiszę najpóźniej w sobotę. Na razie mówię pa!

Kolejny post... kolejny bez sensu... chociaż jednak nie

Witam!

Nie mam dziś właściwie o czym pisać, Wimbledon się skończył, żadnych ciekawych meczów... Niedługo znowu będę cierpieć na "niedobór tenisa", co dobrym znakiem nie jest.

W pierwszym poście chyba nie wspominałam o tym, że z wielką chęcią tworzę portrety tenisistów i tenisistek. I tak jakoś wyszło, że narysowałam już Nadala, Federera, Djokovica, Janowicza, Sharapovą, Williams (ściślej: Serenę Williams), Kvitovą, Azarenkę... Z czego tak naprawdę niewiele nadaje się do publicznego pokazania. W formie grafiki komputerowej mogę się pochwalić (o ile taki obrazek pochwalić się da) Grigorem Dimitrovem, narysowanym na potrzeby pewnej tajnej działalności... a zresztą to zbyt tajne, żeby o tym tak po prostu pisać na blogu. Ale jeden udany rysunek pokażę (zaczyna się zabawa w "zgadnij, kto to" xD):



Zastanawiam się też, czy ktokolwiek będzie chciał tu wchodzić... Bo jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności moje blogi nie cieszą się wielką popularnością. Ale może nie powinnam martwić się na zapas?

Właśnie znalazłam w szufladzie pewną nieopublikowaną publikację tenisową mojego autorstwa, przy której cały czas trudno mi się nie zaśmiać. Pisałam to w czasach, kiedy byłam wielkim wrogiem Federera, a rankingi wyglądały jednak inaczej niż dzisiaj. Zamierzam ją przepisać w poprawionej formie na tego bloga i kontynuować swoje wielkie dzieło, liczące na razie tylko 2 rozdziały. Zaczynam w następnym poście, który oczywiście napiszę dzisiaj, w końcu to ja, a ja piszę po kilka postów na dzień. ^^

Na razie pozdrawiam, widzimy się za kilka godzin. :P

środa, 10 lipca 2013

Coś na początek...

Witam wszystkich ciepło i serdecznie!

Na początek wspomnę, że nie jest to mój pierwszy blog i mam już tu niejakie doświadczenie. Mój pierwszy blog zwie się "Chyba o koniach", prowadzę go od lutego tego roku. Teraz mamy jednak do czynienia z czymś innym, a mianowicie "Tenisowem".

Coś o mnie i moim tenisowym zainteresowaniu. Agnieszka, lat 13... wszystko jest napisane zresztą na moim profilu. Interesują mnie konie, sztuka i oczywiście tenis, dla którego tego bloga założyłam. Na tenisie znam się tylko w teorii, grać nie powinnam i nie gram (w przeciwieństwie do koni: jeździć nie powinnam, a jeżdżę ^^), więc może się wydawać dziwne, że zakładam takiego bloga. Ale umiem przynajmniej odróżnić forhend od backhandu (jakkolwiek się to pisze, ja zrobiłam tak, żeby nie było podkreślone na czerwono) i inne uderzenia typu smecz, wolej itd. Tenisem zainteresowałam się rok temu, kiedy obejrzałam mecz Novaka Djokovica z Rafą Nadalem na Australian Open. Spodobało mi się, a jak się później okazało, spodobał mi się Djokovic. No i podczas French Open zostałam jego wierną fanką i kibicuję mu do dzisiaj. W międzyczasie, to jest między AO i RG, zainteresował mnie też tenis damski. Nie miałam bynajmniej zamiaru kibicować swojej imienniczce Radwańskiej (co nie znaczy, że każdy wygrany przez nią punkt będę wygwizdywać, po prostu nie jestem jej wielką fanką), za to cała moja rodzina zaczęła duchowo wspierać Marię Sharapovą. Nie życzę też źle wszystkim Polakom, to chyba normalne, nie? No i już może dość tego pisania. xD

Sprawa organizacyjna:
- na blogu będę pisać o tenisie, tenisistach itp. oraz zamieszczać tu swoje rysunki, związane z tenisem, oczywiście
- będę często zmieniać wygląd tego bloga, tak jak to robię z pierwszym
- będę odpowiadać na wszystkie komentarze, chyba że ich będzie za dużo, w co jednak wątpię
- posty będę zamieszczać tak często jak to możliwe

Pozdrawiam wszystkich, którzy odważyli się tu zajrzeć i od razu zabieram się za poprawianie wyglądu. Do usłyszenia!