czwartek, 12 września 2013

No więc miałam coś wymyślić...

Witam!

Jako że popularność nieśmiało idzie w górę, postanowiłam mimo braku pomysłu napisać posta. Wprawdzie bardzo mi się nie chce, tak jak i innym nie chce się tego czytać, ale dzień bez posta wydawałby się trochę dziwny, znając moje upodobanie do pisania ich w nadmiernych ilościach.

Wojciech Fibak zdrajcą Djokovica - porównał Rafę Nadala do Chopina, tym samym przekreślając swoją współpracę z Novakiem. Nareszcie coś zabawnego w tym przygnębiającym dniu! Miałam wprawdzie nie pisać newsów, ale to mnie po prostu rozwaliło.

Janowicz nie zagra przeciw Australii w Pucharze Davisa. Szanse zerowe, ale w przybliżeniu. Mają gdzieś 0,00000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000001 szans na wygraną, a na wygraną w całym pucharze... nie zmieści mi się w jednej linijce, więc nie będę pisać. Choć oczywiście życzę im jak najlepiej i mam nadzieję, że nie przegrają do zera, która to liczba w tym akapicie zdecydowanie za dużo się powtarza. Do boju Polacy!!! Uuu!!! A teraz się ogarnę i zrobię ilustracje. Znaczy ilustrację, bo na drugą nie mam na razie pomysłu.

Chopin czy Nadal? Podobieństwo uderzające, ale właśnie o to chodzi. Poza tym Chopin podczas prywatnej rozmowy wyznał mi, że zamiast Babolatem wolałby grać Headem.

A teraz się już żegnam, do zobaczenia w następnym poście, bye!

2 komentarze:

  1. Chopin czy Nadal? Oto jest pytanie. Chociaż nie mam pomysłu skąd pomysł, że Rafa to Chopin, a Chopin to Rafa... xD

    OdpowiedzUsuń