Witam!
Jako że popularność nieśmiało idzie w górę, postanowiłam mimo braku pomysłu napisać posta. Wprawdzie bardzo mi się nie chce, tak jak i innym nie chce się tego czytać, ale dzień bez posta wydawałby się trochę dziwny, znając moje upodobanie do pisania ich w nadmiernych ilościach.
Wojciech Fibak zdrajcą Djokovica - porównał Rafę Nadala do Chopina, tym samym przekreślając swoją współpracę z Novakiem. Nareszcie coś zabawnego w tym przygnębiającym dniu! Miałam wprawdzie nie pisać newsów, ale to mnie po prostu rozwaliło.
Janowicz nie zagra przeciw Australii w Pucharze Davisa. Szanse zerowe, ale w przybliżeniu. Mają gdzieś 0,00000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000001 szans na wygraną, a na wygraną w całym pucharze... nie zmieści mi się w jednej linijce, więc nie będę pisać. Choć oczywiście życzę im jak najlepiej i mam nadzieję, że nie przegrają do zera, która to liczba w tym akapicie zdecydowanie za dużo się powtarza. Do boju Polacy!!! Uuu!!! A teraz się ogarnę i zrobię ilustracje. Znaczy ilustrację, bo na drugą nie mam na razie pomysłu.
Chopin czy Nadal? Podobieństwo uderzające, ale właśnie o to chodzi. Poza tym Chopin podczas prywatnej rozmowy wyznał mi, że zamiast Babolatem wolałby grać Headem.
A teraz się już żegnam, do zobaczenia w następnym poście, bye!

Chopin czy Nadal? Oto jest pytanie. Chociaż nie mam pomysłu skąd pomysł, że Rafa to Chopin, a Chopin to Rafa... xD
OdpowiedzUsuńPrzeczytaj sobie artykuł na eurosport.onet.pl xD
Usuń