Witam!
Jak widać po tytule posta, Jon powraca. Zakładam, że są tu jakieś osoby, które chcą się dowiedzieć, jak Jon poradził sobie sam w betonowej dżungli, więc jutro napiszę spóźniony czwarty rozdział opowiadania. Obrazek wymaga jeszcze dopracowania, więc na razie go nie wstawię, a żeby post nie był pusty, to wstawię tak sobie udany rysunek, mający przedstawiać Novaka Djokovica (który nawiasem mówiąc wczoraj wygrał pięciosetowy mecz z Wawrinką).
Rakieta wyszła nawet dobrze... Do zobaczenia, bye!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz