niedziela, 8 września 2013

Wielki sukces Jona, czyli, innymi słowy, muszę kontynuować opowiadanie.

Witam!

Jak widać po tytule posta, Jon powraca. Zakładam, że są tu jakieś osoby, które chcą się dowiedzieć, jak Jon poradził sobie sam w betonowej dżungli, więc jutro napiszę spóźniony czwarty rozdział opowiadania. Obrazek wymaga jeszcze dopracowania, więc na razie go nie wstawię, a żeby post nie był pusty, to wstawię tak sobie udany rysunek, mający przedstawiać Novaka Djokovica (który nawiasem mówiąc wczoraj wygrał pięciosetowy mecz z Wawrinką).


Rakieta wyszła nawet dobrze... Do zobaczenia, bye!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz