wtorek, 13 sierpnia 2013

300 wyświetleń!

Witam!

Dzisiaj przybywam z kilkoma wiadomościami, raczej nie powinny być bardzo złe. Pierwsza to tytułowe 300 wyświetleń, za które bardzo wszystkim dziękuję. Kolejna jest taka, że znowu wyjeżdżam - tym razem do Krakowa. Mam zamiar jednak być nieugięta i dalej pisać posty, tym razem z obrazkami pastelowymi, ale będę musiała chyba troszkę odejść od tematu mojej nieopublikowanej publikacji, bo wszyscy będą się na mnie trochę dziwnie patrzeć, kiedy zacznę rysować jakieś dziwactwa... Dzisiaj przedstawię jeszcze rozdział ósmy, czyli "tenisowe rekordy i ciekawostki z głupimi komentarzami z mojej strony".

Rozdział ósmy - tenisowe rekordy i ciekawostki z głupimi komentarzami z mojej strony

  • Rekordy ATP
  1. Najdłuższy mecz: John Isner vs. Nicolas Mahut - odbył się podczas Wimbledonu 2010, trwał 3 dni (ponad 11 godzin gry) i zakończył się wynikiem 6:4, 3:6, 7:6 (7), 6:7 (3), 70:68. Poprzedni rekord wynosił marne 112 gemów i właściwie nie ma o nim co wspominać. Z tego co pamiętam, miałam dodawać głupie komentarze... Hmm... Dwa lata później na RG pan Isner zabierał się do pobicia rekordu, niestety jego przeciwnik nie miał podobnych zamiarów i zakończył mecz 18:16 w piątym secie.
  2. Najszybszy serwis: 251 km/h - z tą prędkością zaserwowało już paru tenisistów, jako pierwszy Chorwat Marin Cilic, a oprócz niego na przykład nasz Jerzy Janowicz. Wikipedia jako Wikipedia mówi zupełnie co innego - najszybszy serwis wynosi 263 km/h i został ustanowiony przez jakiegoś Australijczyka podczas chalengera w Korei Południowej... Taaa... Najszybszy koń biegł podobno 78 km/h, wystarczy dodać dwójkę z przodu i będzie więcej.
  3. Najwięcej asów w całym meczu: 113 - rekord należy do zwycięzcy najdłuższego meczu w historii i został właśnie w tym meczu ustanowiony. Drugie miejsce (103) należy do przegranego w tym meczu i również w tym meczu zostało osiągnięte. Co do głupiego komentarza... Konie asów nie serwują, ale teoretycznie są w stanie nad takim Isnerem przeskoczyć... Więc on może im najwyżej podskoczyć.
  4. Teraz tylko te rekordy, które mi się podobają, czyli zarobione pieniądze w sezonie: 12 619 803$ - rekord należący do Novaka Djokovica, stanowiony w 2011 roku, drugie miejsce zajmuje Rafa Nadal, który zarobił ponad 2 miliony mniej, potem z podobnym wynikiem Federer i... znowu Djokovic. I wszystko by było fajnie, ale niestety nie jest, bo kolejne dwa miejsca zajmuje znowu Federer... Wiadomość do pana Rogera: weź pan już przestań bić te rekordy, bo już się na to patrzeć nie da!
  5. Najwięcej zwycięstw w jednym turnieju wielkoszlemowym: 8 - tyle turniejów Rolanda Garrosa wygrał Rafael Nadal, najwyraźniej zadowolony, że był w czymś lepszy od Federera. Życzymy panu Rafie dalszych sukcesów i kupienia sobie wygodnych spodenek, których nie będzie musiał co chwilę poprawiać.
Pff... Już nic ciekawego nie ma... Teraz troszkę obrazków i może jutro rekordy WTA.






No to do usłyszenia jutro czy tam kiedyś indziej. Pozdrawiam!

4 komentarze:

  1. Gratuluję 300 wyświetleń!
    Świetne są te obrazki xD

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluję 300 wyświetleń ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za gratulacje i sama sobie życzę dalszych sukcesów. xD

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystkie obrazki rozbrajające, ale najlepszy był drugi. xD A i gratuluję 300 wyświetleń.

    OdpowiedzUsuń