W Krakowie darowałam sobie posty, nie miałam zresztą na to czasu. Czas spędziłam miło, zwłaszcza teraz polecam wybranie się na rynek, nie tylko w celu pogłaskania koników, ale też pochodzenia po stoiskach z różnymi rzeczami, typu niepowtarzalne ceramiczne naczynia czy biżuteria artystyczna. Ostrzeżenie: należy zabrać ze sobą dużo kasy, jeśli chce się kupić wszystko, co się nam spodoba. Dla nielubiących hałasu i tłumów ludzi są różnego rodzaju parki, właściwie w każdym można się świetnie bawić. No ale dość już o Krakowie, bo rekordy WTA same się nie napiszą. Tak jak w poprzednim przypadku napiszę tylko te mniej oczywiste i dodam coś od siebie.
- rekordy WTA
- Najmłodsza zwyciężczyni turnieju Wielkiego Szlema: wiek 16 lat - Martina Hingis. Jakoś szczególnie mnie to nie dziwi, wystarczy poczytać kilka postów wcześniej... Ale dla pocieszenia dodam, że niektóre tenisistki były niewiele od niej starsze, kiedy zdobywały swoje pierwsze tytuły. Najbardziej ciekawi mnie, czy miała na tyle siły, żeby podnieść puchar...
- Najszybszy serwis: 207 km/h - rekord należy do Venus Williams i jest cokolwiek imponujący, teraz jednak trochę trudno w to uwierzyć, patrząc na dawną gwiazdę chowającą się w cieniu niewiele znaczących zawodniczek. Ponieważ lubię i szanuję Venus, nie będę jej serwisu porównywać z koniem z silnikiem odrzutowym, niedługo (niestety) wystarczy sam koń bez silnika...
- Najlepiej zarabiająca tenisistka - nie ma dokładnych informacji, ale i tak jest to Serena Williams. Zakładam, że będzie to już około 45 milionów, zresztą tak jak u Federera trudno to policzyć. Różnica jest tylko taka, że ona kariery nie zakończy, kiedy jej o tym powiem, prędzej wyląduję w więzieniu lub zapłacę jej drugie tyle odszkodowania za jej obrazę.
No to by było tyle na dziś, do napisania jutro. Pozdrawiam!



A mi jak zwykle najbardziej podoba się obrazek z piłką tenisową w roli głównej. xD
OdpowiedzUsuńZ graficznego punktu widzenia mnie też. xD
Usuń