Witam!
Nie będzie ciężko policzyć, ile osób tak naprawdę cieszy się z mojego powrotu (raz... dwa... trzy... nie, jednak nie... liczę jeszcze raz...), nie zrażę się jednak do pisania bloga i będę dalej publikować moją nieopublikowaną publikację. Nie wiem, o czym będzie kolejny rozdział, bo nie miałam czasu o tym myśleć, kiedy Siwy wyłamywał mi się na przeszkodach, ale wstawię przynajmniej jakiś powitalny obrazek.
Oto idealne połączenie: mój Siwulek ze sprzętem tenisowym. Życzę miłego oglądania obrazka i na razie się żegnam. Kolejnego posta napiszę jak się wyśpię (będzie ciężko, 2:00 nad ranem - mecz Djokovic - Nadal xD). Dobranoc!

Tak się cieszę z Twojego powrotu! Genialny obrazek c:
OdpowiedzUsuńTo już dwie osoby się cieszą. xD A ja dałam sobie spokój z tym meczem... Wiem, wiem co ze mnie za fanka Novaka, ale kiedy policzyłam sobie o której "naszego czasu" będzie ten mecz...
OdpowiedzUsuńP.S. Fajny obrazek ;)
Cieszę się z Waszego szczęścia i dziękuję za pochwałę obrazka. Tylko trochę słabo widać Siwego. xD
OdpowiedzUsuńCo do meczu... Nie oglądałam, nie śledziłam wyniku i dobrze, bo wolałam się wyspać niż patrzeć na coś, co mnie denerwuje - na Novaka, któremu nie chce się grać. A że dzieje się tak już od przegranej na RG, to właściwie powinnam go traktować jak powietrze i nie dziwić się jego kolejnym porażkom. Czekam tylko, aż w końcu dostanie lanie od Janowicza.
świetnie, że wróciłaś! ;)
OdpowiedzUsuńJeżeli już 3 osoby się cieszą z mojego powrotu, to ja też powinnam się z tego cieszyć. :P
Usuń